|
Droga wodna Ostróda-Odra
Niewykorzystane możliwości
Grzegorz Raciborski
Bardzo
rozbudowana sieć dróg wodnych w Zachodniej Europie ma swoje
naturalne przedłużenie na Wschód przez Kostrzyn nad Odrą. Z
miejscowości tej prowadzi droga wodna Wartą, Notecią, Kanałem Bydgoskim
i Brdą do Wisły a następnie przez Nogat, Kanał
Ostródzko-Elbląski do Ostródy. Całość trasy to
ok. 550 km. Dlaczego jednak z setek tysięcy jachtów
poruszających się po drogach wodnych Niemiec, Beneluksu czy Francji rok
rocznie docierają do Ostródy tylko 1 - 2 jachty? Dlaczego z
dziesiątek tysięcy jachtów w Berlinie tylko kilkadziesiąt
odważa się wejść na Wartę i dotrzeć do Santoka czy w bok od omawianej
trasy do Skwierzyny? Jednym z powodów jest brak
infrastruktury. Jeżeli rozumiemy pod tym pojęciem pomost, WC i prysznic
to jest to trudne do uwierzenia ale od strony Ostródy
infrastruktura kończy się na nieco zdezelowanych pomostach plaży
miejskiej Malborka a od strony Kostrzyna w Santoku (68 km Warty). Autor
przepłynął w 2005 r. całą trasę Ostróda - Kostrzyn jachtem
Colin 27 (8,23x3m, zanurzenie 0,8m) i poniżej chętnie dzieli się swoimi
spostrzeżeniami

Kanał Ostródzko-Elbląski i Nogat
Na tym etapie jest do przejścia 78 km Kanałem Ostródzko-Elbląskim i Elblążką
do Kanału Jagiellońskiego, 6 km Kanałem Jagiellońskim i 52 km Nogatem. Jest to
najbardziej "cywilizowany" dla wodniaków i opisany (np. w czasopismach
żeglarskich i w Internecie) odcinek całej trasy. W Ostródzie (Klub Wodny LOK) i
Elblągu (Harcerski Ośrodek Wodny) jest pełna infrastruktura, w Malborku w
zasadzie też (Plaża Miejska). Pewnym problemem dla jachtu kilowego są pochylnie.
Wymiary wózka to szerokość w dnie - 2,6 m, szerokość na wys. 1,3m - 3,35m,
długość 27 m. Rozpytywanie wśród kolegów wodniaków i szukanie w Internecie
odpowiedzi na pytanie: jak ustawić jacht na wózku, nie dały satysfakcjonującej
odpowiedzi. Dopiero obsługa pochylni Buczyniec daje prostą i rozwiązującą
problem radę: ustawić jacht lekkim skosem. Cuma dziobowa na jedną burtę wózka,
cuma rufowa na drugą. Jacht stoi stabilnie. Trudność nawigacyjną dla szerokiego
jachtu stanowi też dolne wyjście z wózka. Trzeba wykonać slalom między
betonowymi słupami, na tyle niskimi, że nie sięgają do listwy odbojowej
większego jachtu. Na dodatek występują tam silne prądy boczne. Rysy na kadłubie
trudne do uniknięcia.
Na Kanale Ostródzko-Elbląskim jest do pokonania
łącznie 5 pochylni (wcześniej 2 małe śluzy). Warto nocować przed pochylnią
Buczyniec, gdyż wejście na pochylnię o 10, 12 lub 14 daje możliwość płynnego
przejścia wszystkich pochylni i dojścia za dnia do Elbląga.
Na Nogacie z kolei śluzy są jak na jacht duże,
ale za to nie ma właściwie gdzie dobić, aby.... poszukać śluzowych. Nie wszędzie
obsługa mieszka w domu na terenie obiektu. Za to żegluga po Nogacie należy do
łatwych i przyjemnych. Jest zielono, dziko. Dużo ptactwa wodnego.
Wisła (km 886,4 - 772,6)
Żarty kończą się na Wiśle. Przeciwny prąd (ok. 4 - 5 km/h), zmienny stan
wody, konieczność śledzenia nurtu (w tym i brzegowych znaków nawigacyjnych) nie
pozwalają na pełny relaks i podziwianie krajobrazu. A jest co podziwiać. Dla
osoby, która pierwszy raz pokonuje ten odcinek, zaskoczeniem (jak na wyobrażenia
o dolnej Wiśle) są wysokie, miejscami górzyste brzegi. Pięknie położone
miejscowości. Niestety, daremnie szukać miejsca do zacumowania przy pomoście.
Nie wiem, dlaczego malowniczo położona miejscowość Nowe nie chce, aby
zatrzymywali się w nim wodniacy a Grudziądz oferuje co prawda basen portowy, ale
w nim możliwość dobicia tylko do niziutkiego pomostu klubu wioślarskiego (nie
zawsze wolnego). Pozostałe brzegi basenu to skośne płyty betonowe. Wiadomo, że
stan wody na rzece zmienia się, że konstrukcja przystani wymaga pewnej
pomysłowości. Ale "odwracanie się" od Wisły w całym jej biegu jest niestety
regułą a nie wyjątkiem. Nie dziwi nas więc również i fakt, że nowoczesna śluza
Czersko Polskie, otwierająca wejście z Wisły na Brdę, jest w niedzielę, w środku
sezonu letniego, nieczynna.
Bydgoszcz - Kostrzyn nad Odrą
Do przejścia jest 39 km Brdy i Kanału Bydgoskiego, 186 km Noteci i 68 km
Warty.
Zaraz za śluzą Czersko Polskie bydgoski tor regatowy a przy nim kilka
jachtklubów. Skromniutkie, bez infrastruktury, daleko od miasta, ale
przynajmniej jest gdzie stanąć i ludzie bardzo sympatyczni. Na postój w pięknie
odnowionym centrum Bydgoszczy nie ma co liczyć.
Brda i Kanał Bydgoski prowadzą przez tereny
zurbanizowane i nie stanowią trudności nawigacyjnej. Problemy zaczynają się na
Górnej Noteci. Zielsko i rzęsa. I tak przez całe długie 66 kilometrów. Zapewne
są to zjawiska okresowe, niemniej na pewno rozwojowi turystyki wodnej nie
służące. Sternikom jachtów z silnikami zaburtowymi można tylko współczuć.
Chociaż właściwie nie trzeba. Nie spotkałem ani jednego. Z silnikiem zabudowanym
też żadnego. Nie muszę już chyba dodawać, że i żadnej jednostki zawodowej. Jeden
kajak - tak wygląda droga wodna II klasy Anno Domini 2005 r.. Przed niektórymi
śluzami kożuch rzęsy był tak gruby, że 3,5 tonowy jacht z 21 konnym Dieslem nie
tak łatwo przebijał się do komory śluzowej. Dopiero od Ujścia (km 106) nurt
staje się głębszy, szybszy i nie tak zarośnięty.
Mimo tych trudności warto było przebyć tę trasę.
Noteć płynie bardzo szeroką pradoliną, wsie położone kilkaset metrów od brzegu,
płaski, nie zadrzewiony teren aż po horyzont. Ma się wrażenie płynięcia na dachu
świata. Wrażenie to potęguje jeszcze ziemna śluza Krostkowo. Położona jakby na
końcu świata. Pustkowie zupełne. Unikat w centrum Europy.
Śluzowi są przyjaźnie nastawieni do turysty. Na
ogół dzwonią do kolejnej śluzy i wrota czekają już otwarte. Aż dziw bierze, jak
zadbane, ukwiecone i wysprzątane są te obiekty przy ruchu rzędu paru jednostek
pływających na tydzień! Nie zapomnijcie zabrać drobnych na opłaty za śluzowanie.
Rozmienić nie ma gdzie.
Aż do ujścia Noteci do Warty w Santoku (km 226 Noteci i 68 km Warty) nigdzie
nie spotkamy wodniackiej infrastruktury. W mijanych miasteczkach nie ma nawet
kładki na rzece. Jest parę zapuszczonych portów żeglugi zawodowej (m.in.
Czarnków - km 132, Krzyż - km 176). W Santoku wysokie metalowe słupy do
cumowania wskazują na położenie przystani. Klucze do pomieszczeń sanitarnych są
ponoć w Ratuszu (nie sprawdzałem). Jedyna gmina w tym rejonie, która stara się
przyciągać różnymi sposobami wodniaków z Niemiec, współorganizując co roku
grupowe rejsy łodzi motorowych z Berlina do Skwierzyny. Dla odmiany w Gorzowie
Wielkopolskim (km 56) można co prawda stanąć w zatoczce pod mostem drogowym lub
przy betonowym miejskim deptaku. Ale to i wszystko, co oferuje to duże miasto.
Brak jakiejkolwiek infrastruktury. Ratuje nas statek-restauracja, oferując cumę,
namiastkę bezpieczeństwa (na deptaku jest w nocy "wesoło") no i toalety.
Pozostałe 56 km Warty wydawały się już proste. Nic bardziej złudnego. W
końcowym odcinku rzeka słabo meandruje i trudno jest wyczuć, jak dokładnie
przebiega nurt. Leżące na wodzie (pod słońce!) boje są nie do odróżnienia ani
kolorem ani kształtem. Brak na brzegu tyczek oznaczających przejście nurtu
(znajdują się one, pięknie odmalowane, m.in. w magazynie w Kostrzynie). Kiedy
dostrzegam już betonową wieżę kościoła w Kostrzynie - zaczyna się. Jedno wejście
na mieliznę, drugie, trzecie... Na szczęście mam dużą prędkość, parę ton i długi
kil, kończy się więc ślizgami po piachu. Jak zbawienia wypatruję przystani przy
Cafe Kanape (4 km Warty), o której słyszałem już w Ostródzie od poznanego tam
żeglarza z Holandii. W końcu jest! Ładnie położona, z bogatą ofertą dla
cumującego wodniaka (jest nawet i pralka). Witaj cywilizacjo!
Jakie wnioski? Trasa przepiękna, dzika i pusta. Ale przy tym, z jakich bądź
powodów, nie gwarantująca ani określonej głębokości ani braku zielska. No i ta
infrastruktura. A właściwie jej brak. Jeszcze długo szlak ten będzie przyciągał
tylko nielicznych.
|
KM
|
Obiekt hydrotechniczny
|
|
Kanał
Ostródzko-Elbląski
|
|
10,38
|
Śluza" Zielona"
|
|
15,00
|
Śluza "Miłomłyn"
|
|
51,60
|
Pochylnia 1 "Buczyniec"
|
|
53,70
|
Pochylnia 2 "Kąty"
|
|
56,60
|
Pochylnia 3 "Oleśnica"
|
|
58,80
|
Pochylnia 4 "Jelenie"
|
|
60,80
|
Pochylnia 5 "Całuny Nowe"
|
|
Nogat
|
|
38,6
|
Śluza "Michałowo"
|
|
23,8
|
Śluza "Rakowiec"
|
|
14,5
|
Śluza "Kraśniewo"
|
|
0,4
|
Śluza "Biała Góra"
|
|
Brda-Kanał Bydgoski
|
|
1,0
|
Śluza nr 1 "Czersko Polskie"
|
|
12,4
|
Śluza nr 2 "Bydgoszcz Zachód"
|
|
14,8
|
Śluza nr 3 "Okole"
|
|
15,9
|
Śluza nr 4 "Czyżówka"
|
|
20,0
|
Śluza nr 5 "Prady"
|
|
20,9
|
Śluza nr 6 "Osowa Góra"
|
|
37,2
|
Śluza nr 7 "Józefinka"
|
|
38,9
|
Śluza nr 8 "Nakło Wschód"
|
|
Noteć
|
|
42,7
|
Śluza nr 9 "Nakło Zachodnie"
|
|
53,4
|
Śluza nr 10 "Gromadno"
|
|
68,2
|
Śluza nr 11 "Krostkowo"
|
|
111,5
|
Śluza nr 12 "Nowe"
|
|
117,5
|
Śluza nr 13, "Walkowice"
|
|
122,6
|
Śluza nr 14 "Romanowo"
|
|
128,3
|
Śluza nr 15 "Lipica"
|
|
136,2
|
Śluza nr 16 "Pianówka"
|
|
143,1
|
Śluza nr 17 "Mikołajewo"
|
|
148,8
|
Śluza nr 18 "Rosko"
|
|
155,5
|
Śluza nr 19 "Wrzeszczyna"
|
|
161,5
|
Śluza nr 20 "Wieleń"
|
|
170,9
|
Śluza nr 21 "Drawski Młyn"
|
|
176,1
|
Śluza nr 22 "Krzyż"
|
|